Aleksander Matejko - Wspomnienia


BIEG/PRZESZKODY

____________________________________________________________



Nasze zycie niewatpliwie jest czyms w rodzaju biegu z przeszkodami i trzeba z gory zgodzic sie z oczywistym faktem, ze te przeszkody byly, sa i beda. Niestety, nieraz jestesmy w tym wzgledzie malo dojrzali i wydaje nam sie zgola naiwnie, ze cudze klopoty to rzecz zrozumiala, natomiast nam sie naleza jakies zgola wyjatkowe prawa i biada temu, kto nie zgadza sie z tym sadem. Wogole biadolenie nad soba samym jest czestsze, anizeli nam moze sie wydawac i prowadzi do zdecydowanie ujemnych skutkow. Kto chronicznie rozrzuca rzeczy w miejscach zgola niepojetych ma nieraz tak ogromne wspolczucie do samego siebie, ze nie ma sily ani nadzieji, ze przyzna sie do wlasnej winy w tym wzgledzie. Przeciez chcemy byc upiekszeni, usprawiedliwieni, przebaczeni, a nawet podziwiani.

Proznosc jest gleboko zakorzeniona w kazdym z nas i slaba jest nadzieja, ze otrzasniemy sie z tego. Przeciez bardzo przyjemnie jest widziec siebie w swietle pozytywnym. Nawet ci, ktorzy mysla o sobie zle, tez w glebi ducha lubia byc usprawiedliwieni okolicznosciami zewnetrznymi lub najlepiej cudza wina w stosunku do nich. Nieraz w malzenstwach jedno lub oboje malzonkow zarzuca drugiemu wszelkie przewiny, bo nie zniesie na dluzsza mete samooskarzenia.

Zreszta tak tez jest z calymi narodami, za nic nie chcacymi przyznac sie do wlasnych przewinien, natomiast z luboscia oskarzajacymi rzekomo zlowieszczych sasiadow. Przeciwienstwem do tej rzekomej wlasnej czystosci i wrecz swietobliwosci jest bodajze jeszcze gorsza praktyka tarzania sie w pyle przy lada okazji, aby zacmic innych swa rzekoma doskonaloscia duchowa. Na pokaz mozna byc swietym, ale predzej czy pozniej wyjdzie szydlo z worka. Kwietyzm moralny jest niebezpieczny, gdyz zdecydowanie nie gwarantuje poprawy na dluzsza mete. Nie darmo Chrystus szydzil z grobow pobielanych jako wiary na pokaz, a nie na wlasny uzytek.

Spis treści