
MY, WY, ONI

Uogolnienia co do spoleczenstwa jako calosci to rzecz ryzykowna, zwlaszcza gdy sa podyktowane emocjami. Patriotyzm, zreszta postawa chwalebna, nieraz dyktuje ludziom skrajne sady ogolne, pozytywnie lub negatywne, majace nie tyle szerzyc prawde ile albo pokrzepiac serca albo zwalczac takie lub inne zlo spoleczne(to znaczy wszystko czego dany polityk nie lubi). Poza tym wiedza o spoleczenstwie jest z reguly ulomna, szczegolnie co do opinii publicznej na ten lub inny temat.
Sa ludzie, ktorzy z gory odrzucaja prawdy im nie odpowiadajace i po prostu wierza tylko w to co i jak chca wierzyc. Latwo jest znalezc latke na wszystkim co z roznych przyczyn nam nie podoba sie. Take na przyklad jako patriotyczne i sluszne jest to, co odpowiada nam i naszym kumplom. Komunizm byl w tym przypadku bardzo znamienny, gdyz rzadzaca elita i jej powiernicy widzeli dokladnie to, co chcieli widziec i dysponowali dostatecznie silnym i skutecznym aparatem wymuszajacym na spoleczenstwie stanie "na jedynie slusznych pozycjach". Jakos juz zatarlo sie w pamieci narodowej, ze z miliona kierownikow tylko pare procent bylo bezpartyjne, a w samym PZPR bylo ich ponad 90%. Kto chcial miec lepiej niz inni urzadzal sie konformistycznie i to mialo faktycznie bardzo szeroki zasieg.
Narastajacy bunt mlodych byl nie tylko patriotyczny, ale tez wiazal sie z checia wysadzenia z siodla tych, ktorzy zbyt dlugo na nim siedzieli. W miare slabniecia tempa rozwoju gospodarczego robilo sie coraz ciasniej dla wszystkich, a zwlaszcza wlasnie dla mlodych. Kolejne proby zmiany elity wladzy, jedna z nich byli Walterowcy, nie udawaly sie, chyba przede wszystkim na skutek interesu nomenklatury utrzymania status quo. Wszystko pekło, gdy sama nomenklatura przestala wierzyc w siebie i w Moskwe.
Istnieje zawsze obawa, ze faktycznie widzimy to, co chcemy widziec. To powoduje caly lancuch kolejnych rozczarowan. Tak na przyklad skrajna polska prawica podzielila los skrajnej lewicy, ladujac bardzo mizernie, gdy okazalo sie, ze jest to generalicja bez armii. Swoja droga, polski system polityczny jest stosunkowo slabo zakorzeniony w masach i rozleglym terenie, co prowadzi do kolejnych niespodzianek. Troska o staly kontakt z wyborcami jest wsrod politykow dosc slaba w porownaniu z tradycyjnymi demokracjami zachodnimi. Politykom chodzi o to aby odskoczyc skutecznie z gluchej prowincji do warszawskich wytwornych lokali i gabinetow, gdzie uklada sie misterne koalicje personalne. Jest tendencja do lekcewazenia "szarej masy", ktorej jakoby wystarczy dac byle co, byle z patriotyczna nutka.