
PATRON

Spoldzielca Jan Wolski byl jednym z moich nauczycieli w trzyletnim Studium Spoldzielczym Uniw. Jagiellonskiego i przez niego wszedlem wlasnie do spoldzlielczosci pracy, jego dziedziny ktora przejal sie na cale zycie na podstawie arteli ukrainskich i rosyjskich, a potem spoldzielczosci wloskiej.
Krzewil te trudna galez spoldzielczosci w Polsce miedzywojennej, w PRL byl na krotko w centralnych wladzach spoldzielczych, a potem go wygnano, gdyz reprezentowal demokratyczna wersje socjalizmu wiec spadl do rangi kolportera ksiazek w jednej ze spoldzielni krakowskich. Byl dumny ze swojego masonstwa, oczywiscie ateista.
W warszawskim Klubie Krzywego Kola reprezentowal bardzo zdecydowana linie antykomunistyczna. Pozostawil po sobie szereg cennych prac o praktycznej demokracji gospodarczej, ale jakos nikt w Polsce nimi nie interesuje sie, mimo ich znacznego ciezaru gatunkowego.
Jego postulat federalizmu malych i elastycznych komorek organizacyjnych jest moim zdaniem bardzo na czasie, jak rowniez postulat uspoldzielczenia pracy najemnej. Byl przy tym wszystkim osobiscie niepraktyczny: nigdy nie dorobil sie, nie szedl na zaden kompromis w stosunku do moznych, mowil co myslal i czul. Pamietam jak w okresie stalinizmu znajomi prosili, abym spowodowal skreslenie ich z listy wladz spoldzielczych, ktora Wolski sporzadzil w przewidywaniu upadku rzadow komunistycznych. Jego mysla przewodnia byla zawsze zaradnosc zbiorowa jako sila napedowa organizacji spoleczenstwa. A wiec nie interesowne sobkowstwo, ale wzajemna pomoc i wspolpraca w ramach zespolow dostatecznie malych i organicznych, aby ich czlonkowie mogli rzadzic sie sami w granicach ich kompetencji. Kazde ogniwo wyzsze mialoby byc emanacja tej oddolnej woli zbiorowej. A wiec cos w gruncie rzeczy bliskiego tendencjom modnym wspolczesnie w kregach doradcow organizacyjnych, tyle ze nie kapitalistyczne a anarcho-syndykalistyczne.
Wolski byl zdecydowanie przeciwny wszelkim zawodowym ideowcom, natomiast jak mogl wsp[eral ideowych zawodowcow i chcial ich przekonac do koniecznosci pracy organicznej wlasnie na polu gospodarczym. Komunizm byl dla niego nie do przyjecia, gdyz narzucal masom model odgornego sterowania z "jedynie slusznych" doktrynalnych pozycji z faktycznym wykluczeniem wszelkiej demokracji.