Aleksander Matejko - Wspomnienia


MIEĆ OTUCHĘ

____________________________________________________________



Wielokrotnie tracimy rozmaite mozliwosci dlatego, ze nie stac nas na doczekanie się sytuacji, ktora dojrzalaby do osiagniecia tego, o co nam aktualnie chodzi. Co z tego, ze bardzo staramy sie, poswiecamy srodki, czas i energie, jesli nie jestesmy sami odpowiednio przysposobieni do tego, aby zadzialac skutecznie we wlasciwym czasie i miejscu, wlasciwymi srodkami. Kiedyś mysliwstwo bylo powszechne, ludzie niemal instynktownie orientowali się w tym, co jest na rzeczy, a obecnie odsunelismy się bardzo od natury, a jeszcze w dodatku zawierzylismy zbytnio mechanizmom, podzialowi pracy spolecznej (ze inni za nas zalatwia to lub inne), instytucjonalnym zapewnieniom.

Warto sobie przypomniec, jak w sytuacjach kryzysowych wojny czy innej katastrofy jedni okazuja się bardzo zaradni, a drudzy gubia się zupelnie. Nasze przekonanie, ze to lub inne nalezy nam się jest oparte na sprawnym funkcjonowaniu okreslonych mechanizmow. Tak na przyklad utarlo się przez dziesieciolecia, ze panstwo moze, powinno a nawet musi wypeniac wszechstronne obowiazki opiekuncze. Teraz jednak coraz czesciej dzieje się inaczej: pastwo nie moze i nie chce dac wszechstronnego zabezpieczenia i wielu z nas jak male dzieci reaguje na te nowa sytuacje. Jak my sobie wszyscy damy rade, gdy garnuszek panstwowy jest coraz mniejszy, albo znika wogole z pola widzenia? Cierpliwosc i zaradnosc sa nam niezbednie potrzebne.

Musimy zdobyc się nainicjatywe, ktora zreszta jest coraz trudniejsza, gdyz wszedzie jest wiecej potrzebujacych, a mniej mozliwosci. Na przyklad pracodawcy sa gora, bo moga wybierac z calego mnostwa poszukujacych jakiegokolwiek zatrudnienia. Coraz wiecej dokumentow trzeba zlozyc, przedstawic wiecej roznych swiadectw, dysponowac coraz wieksza liczba roznego rodzaju umiejetnosci.

Teraz w wielu dziedzinach trzeba szukac zajecia faktycznie na calym swiecie i byc gotowym przeniesc się co najmniej okresowo na dowolny punkt kuli ziemskiej. Zreszta wszedzie jest wiecej konadydatow na posady, niz samych posad. Co wiecej, mnozy się liczba roznych posrednikow, ktorzy tylko czekaja na klientow i korzystaja uczciwie lub nieuczciwie na klientow gotowych powierzyc im swoj los.

Swoja droga, trudno winic za oczywiste bledy ludzi nie przygotowanych do postepowania skutecznego. Tak na przyklad kolega profesor skarzyl mi się, ze studenci potrzebujacy profesorskiego polecenia po prostu zastawiaja mu blankiety, bez nawet slowa prosby o wystawiienie poparcia o ich takie lub inne starania. Widocznie ani rodzice, ani nauczyciele, ani administratorzy nie uswiadomili im, ze jak się cos chce od kogos, to trzeba poprosic, byc grzecznym, podziekowac z gry za przysluge. Wiele lat bezmyslnego i nieodpowiedzlanego faworyzowania mlodego pokolenia odbija się dzis fatalnie na mozliwosciach sukcesu ludzi mlodych, ktore zreszta juz i tak bardzo zmniejszyly się.

Mialem w zyciu wiele klopotow, ale dopiero teraz na starosc bardzo mi trudno znalezc prace, co zreszta w moim przypadku jest zupelnie usprawiedliwione przede wszystkim wiekiem. Ale co maja zrobic mlodzi, jesli w calym swiecie zachodnim, nie mowiac juz o biedniejszej reszcie, kwalifikacje zmudnie osiagane szybko dezaktualizuja się, wiedza zmudnie osiagnieta okazuje się szybko przestarzala, a nawet niekiedy wrecz bledna? Wprost nie wiadomo jako trafic do pracodawcy i przekonac go, ze jest się mu potrzebny czy nawet wprost niezbedny.

Najwazniejsze, to nie tracic rezonu i bacznie rozgladac się wokol, szukajac dla siebie chocby nawet malych mozliwosci, ktore z czasem moga okazac się wieksze. Byc skromny w stosunku do samego siebie nie jest bynajmniej rownoznaczne z niewiara w siebie. Jesli traktowac powaznie Boga, to przeciez On jest zawsze z nami i nie tylko my sami martwimy się, co zrobic z naszym zyciem. Istnieje w tym wzgledzie tez niebezpieczenstwo zawierzenia szatanowi: wszystko jest glupie i podle, zadna ucziwosc nie poplaca, tylko kretymi droga mozemy dojsc do czegokolwiek. Sa przeciez tacy, ktorzy kretactwem a nawet podloscia doszli do fortun. Taki podszept moze nas duchowo zniewolic, uziemnic, przydeptac. wrecz wykoleic. Uwierzenie, ze swiat jest z natury zly i my jestesmy z gory przegrani stajac po stronie dobra i sprawiedliwosci jest wyrazeniem braku zaufania Bogu. Im wiecej z nas straci otuche, tym bedzie nam wszystkim gorzej, bo zostaniemy skazani na zlo, do ktorego sami powaznie przyczynilismy sie. Jesli chcemy zla - bedzie zlo, i to coraz gorsze. Tylko ludzie pelni wiary w ostateczna dobroc swiata moga ten swiat jako tako zagospodarowac i uczynic go znosnym lub nawet przyjemnym.



Spis treści