Aleksander Matejko - Wspomnienia


GRZECZNOŚĆ

____________________________________________________________



Niedobrze jest nadmiernie owijac w bawelne wszystko, aby Bron Boze ludziom nie narazac sie. "Niech mowa Twoja bedzie tak tak lub nie nie!". Ale co innego jest prostota i jednoznacznosc tego co mowimy, a co innego oglednosc w tym co i jak mowimy. Na przyklad, nie nalezy robic ludziom zupelnie zbednej przykrosci komunikujac im cos przykrego, kiedy mozna to samo powiedziec inaczej, nie raniac, a jeszcze w dodatku rzucajac na rany sol! Trzeba myslac o tym, jak dany czlowiek przyjmie, co mu mowimy. Na przyklad nie bylo mi przyjemnie gdy zaraz po przejsciu na emeryture jeden z wieloletnich kolegow spotykajac mnie przypadkowo na korytarzu zamiast zyczyc mi dobrego zapytal bezczelnie czy juz wyrzucono mnie z mojego pokoju sluzbowego. Inna sprawa, ze bynajmniej nie wyrzucono mnie do dzis dnia, ale pokoj dziele z kims innym i dalej mam drobne uprawnienia.

Z pewnoscia ten sam kolega, wzor elegancji w stosunku do kazdego kto jest ustosunkowany, nie pozwolilby sobie na taki tani dowcip w stosunku do kogos, z kim powaznie liczy się. Ale dobre wychowanie polega miedzy innymi na uprzejmosci, nie tylko na pokaz albo na dobre zalatwienie jakiejs tranzakcji.

Nieprawdopobne co ludzie skadinad niby to dobrze wychowani potrafia wyrabiac, gdy pchaja się do zlobu. Pamietam przyjecie uniwersyteckie w czcigodnym Uniwersytecie Jagiellonskim zaraz po wojnie, na ktore dostalem przypadkowo zaproszenie. Gdy otwarto drzwi do sali biesiadnej, profesorowie i inni dostojnicy rzucili się hurmem do sowicie zastawionego stolu. Ja przypadkiem znalazlem się obok slawnego ekonomisty i probowalem z nim rozmawiac, ale on byl bez reszty pochloniety polykaniem wszystkiego co mogl rekoma dosiegnac i nie zalezalo mu na sluchaniu byle zoltodziuba.

Jedzienie jedzeniem- w tym wzgledzie nie jestesmi bardzo inni od zwierzat. Ale w sferze gadania takze pozwalamy sobie na naduzycia:. zwlaszcza majac sobie za hetke pentelke kazdego kogo chcemy osadzic nizej od siebie. Przybieranie surowego tonu, przerywanie rozmowcy, dewaluowanie cudzych argumentow, wrecz niedopuszczanie do glosu, marsowe czolo, brak jakiejkolwiek wyrozumialosci, bezczelne przerywaniu rozmowcy w dowolnym miejscu, pokpiwanie z cudzych intencji -to wszystko ma zapewnic wygrana za wszelka cene i utrwalenie swojej jakoby wyzszej pozycji.

Im wiecej jest chamstwa w stosunkach miedzy ludzmi tym prawdopobne jest zatracenie jakiegokolwiek wspolnego jezyka i nasilanie się dystansow, konfliktow, wzajemnych upokorzen, bolesnych odwetow, wzajemnej wrecz nienawisci. Z tego punktu widzenia jest w dobrym interesie ludzi postawionych wyzej od innych dbac wlasnie o takt i wyrozumialosc, aby nie dolewac oliwy do ognia. Jesli juz i tak jestes uprzywilejowany to przynajmniej nie kol cudzych oczu zachowujac się nieoglednie, nadeptujac bezceremonialnie na cudze nagniotki, rozpychajac i rozstawiajac ludzi po katach. Tylko prymitywy wyzywaja się z luboscia na slabszych od siebie. Zastanow się czlowieku zanim kogos z luboscia kopniesz bo to samo ciebie czeka, gdy spokasz mocniejszego od siebie!

Wzajemna zyczliwosc i gotosc do udzielania pomocy to jest bardzo cenny kapital spoleczny, ktorego niedostatek ogromnie zubaza kazde spoleczenstwo, Zwlaszcza niebezpieczna jest bezinteresowna swarliwosc, gotowosc dokuczania innym, wyszukiwanie slabych stron roznych ludzi, aby im skutecznie zadac bobu. Sprawne, sprezyscie kierowane instytucje publiczne i prywatne bardzo wiele moga zdzialac dobrego pomnazajac ten wlasnie kapital, wygladzajac wzajemne stosunki, szanujac ludzi i wymagajac tego od swego personelu. Nie przypadkiem na Zachodzie jest juz od wielu lat haslo, aby byc frontem do klienta jak tez do wlasnego zespolu pracowniczego. To się po prostu oplaci, nie mowiac juz o pomnozeniu dobrej woli i taktu w stosunkach wzajemnych na kazdym szczeblu. Mijaja czasy w ktorych im wyzej w hierarchii, tym bardziej ludzie zadzierali nosy i pozowali na Bog wie co. Nawet wybieralny prezydent traci twarz jesli zachowuje się chamowato, gada i robi byle co, bo rznie wielkiego pana. Demokracja rozszerza się i nawet wyrafinowani despoci rzadzacy na zasadzie powszechnego strachu traca coraz bardziej swa racje bytu.

Spis treści