Aleksander Matejko - Wspomnienia


DEMOKRACJA=DOBROBYT?

____________________________________________________________



Wedlug The Economist juz kilka lat temu(27. 8. 94 s. 15-17) nie sprawdza sie popularna teza, ze demokracja eliminujac rzady silnej reki wplywa ujemnie na perspektywe rozwoju gospodarczego. Argument, ze niedemokratyczne panstwa dalekiego wschodu osiagnely znaczne sukcesy gospodarcze jest o tyle malo przekonywujacy, ze w sferze jednakowej kultury rzadzenia po prostu nie bylo wyboru w tym wzgledzie. Natomiast trzeba docenic zaleznosc miedzy demokratycznoscia rzadow i zabezpieczeniem prawa wlasnosci: im bardziej samowolny jest wladca, tym mniej mozna liczyc na bezpieczenstwo wlasnosci i swobode sil rynkowych przyciagajaca inwestorow rodzimych lub obcych. Czynnik ladu jest jednak bodajze jeszcze wazniejszy: perspektywy gospodarcze z reguly wzrastaja gdy kraj przechodzi z nieladu do jakiego takiego ladu.

Tak wiec nawet taka demokracja, ktora idzie w parze z nieladem okazuje sie dla gospodarki gorsza, niz rzady silnej reki przywracajace jaki taki porzadek. Oczywiscie, trzeba tutaj wziac pod uwage takze inna sytuacje, a mianowicie stan otwierania sie na wolnosc gospodarcza umozliwiona faktycznym niestosowaniem odgornym surowych regul, ktore dotad hamowaly rozwoj danej gospodarki. Ale to sa wszystko stany przejciowe i nie mozna z nich wyciagac wnioskow odnoszacych sie do stanow jako tako trwalych. Co do przejscia z jednego stanu do drugiego to biezace doswiadczenie krajow pokomunistycznych wyraznie wskazuje, ze nie mozna zbudowac jako tako trwalej demokracji bez gospodarki funkcjonujacej dostatecznie sprawnie. Z drugiej strony, niezbedne wyeliminowanie negatywnych wtretow w gospodarke wymaga demokracji. Przykladem tego sa obecne Chiny, gdzie wprawdzie panuje niebywale szybko rozwoj gospodarczy, ale on napotyka coraz wiecej przeszkod wlasnie z jednopartyjnych rzadow sprzyjajacych korupcji, bledom sterowania odgornego, niedostatku oddolnej krytyki i zaradnosci, zarowno indywidualnej jak i zbiorowej, jak rowniez konserwatyzmowi elity wladzy nie dosc odnawianej i kontrolowanej.

Mit powszechnej szczesliwosci gwarantowanej przez elite rzadzaca wiedzaca wszystko lepiej i dalekowzroczniej po upadku komunizmu sowieckiego jest juz rzecza przeszlosci. Nawet ostatni powrot do wladzy socjalistow szwedzkich niewiele tutaj znaczy, gdyz oni chcac nie chcac musieli faktycznie zrezygnowac z lansowanego przez nich od dziesiatkow lat modelu panstwa wszechoobejmujacego i zalatwiajacego za obywateli szereg spraw bytowych -oczywiscie na koszt podatnika zarowno indywidualnego jak i instytucjonalnego. Uczciwosc wyborow ma bardzo istotny aspekt gospodarczy: jesli rzeczywista wola wyborcow jest honorowana, to zarazem mozna zawierzyc ladowi spoleczenstwa na dalsza mete, gdyz niekontrolowana odddolnie walka o wladze miedzy roznymi grupami interesow moze spowodowac mnostwo zamieszania i zagrozic bezpieczenstwu oszczednosci i inwestycji, wprowadzic nieoczekiwane zmiany a wiec i ogolna niepewnosc.

Jednym z glownych niedostatkow systemu spoleczno-gospodarczego jest daleko idaca, chroniczna rozbieznosc miedzy prawda oficjalna i rzeczywistoscia. Na przyklad panstwo glosi szczytna sluzbe na rzecz obywateli, a w rzeczywistosci instytucje panstwowe lekcewaza czas i dobro obywateli, zalatwianie ludzkich spraw przeciaga sie w nieskonczonosc, aby cokolwiek pozytywnie zalatwic trzeba uciec sie do znajomosci i lapowek, calu aparat publiczny jest sluzebny w stosunku do uprzywilejowanych klik a nie do ogolu petentow, porzadek biurokratyczny nie jest zgrany z rzeczywistoscia danego spoleczenstwa, gora rzadzaca jest bez reszty pochlonieta walka o wladze, wplywy i dorazne korzysci.

Oczywiscie, wlele tez zalezy od swiatlosci obywateli, ich gotowosci do udzialu w wyborach i wogole zyciu politycznym, stopnia zapoznania sie z realiami zarowno rzadzenia jak i gospodarowania, trzezwosci oczekiwan, elementrnej uczciwosci i konsekwencji. Isntnieje szereg spoleczenstw w ktorych prawda deklarowana zasadniczo rozni sie od prawdy realizowanej w zyciu codziennym. Na przyklad spoleczenstwo jest niby to bardzo bogobojne, ale to robi sie na pokaz, a w zyciu codziennym panuje nieufnosc lub wrecz zawisc wzajemna, masowo kradnie sie i oszukuje, robi sie nieustannie rozdzial miedzy "swoimi" i "obcymi", przy czym lojalnosc obowiazuje li tylko do pierwszych. Co gorzej, wladcy nieraz postepuja krotkowzrocznie, chca chwycic jak najwiecej, nie liczac sie z dlugofalowa szkoda dla siebie samych. Jesli spoleczenstwo biednieje na skutek wysokich podatkow, a zwlaszcza jesli to tlumi przedsiebiorczosc, to glupota "gory" odbija sie na niej samej, ale w miedzyczasie traci bardzo spoleczenstwo jako calosc. Tak na przyklad rozpijanie lub narkotyzowanie spoleczenstwa moze dawac gorze bardzo duze korzysci przez krotszy lub dluzszy przeciag czasu, ale skutki dlugofalowe sa oplakane.



Spis treści