
RUCHLIWA HISTORIA

Sa tacy, ktorzy ciagle sie spiesza. Ale nieraz oni sa faktycznie mniej wydajni, anizeli ci wolniejsi. Nalezy podchodzic z niejakim niedowierzaniem do tych wszystkich ktorze ciagle placza na temat braku czasu, a jednoczesnie gardluja przez telefon z byle kim i o byle o czym, bo wola to anizeli systematyczny wysilek.
W wychowaniu dzieci i mlodziezy trzeba klasc szczegolny nacisk na wydajnosc i systematycznosc, aby unikac we wszystkim biegu jalowego. Rozklad osobowosci czlowieka nieraz idzie w parze z niby pospiechem, a faktycznie tylko marnowaniem czasu swojego i cudzego. Co z tego, ze ktos jest ciagle w ruchu, jesli z tego maly pozytek, albo jeszcze w dodatku przeszkadzanie innym? Oczywiscie, powinnismy co czas pewien przerwac robote i odpoczywac, ale trzeba w tym wzgledzie postepowac systematycznie a nie marnowac sily wlasne i cudze. Na przyklad zwlaszcza wsrod rodakow panuje plaga przerywania tego co sie robi na pogawedke towarzyska, zwlaszcza przez telefon, obdzielajac sie wzajemnie ploteczkami. Zalozenie, ze robota poczeka jest pozostaloscia czasow komuny charakteryzujacych sie marna praca i ciaglym udawaniem czegos, aby wyjsc na swoje jak najmniejszym nakladem.
Nawet wsrod emigrantow polskich na Zachod widac nieraz te stare nawyki, ktorym towarzyszy cyniczna postawa i duma z tego, ze udalo sie wywinac od obowiazku i to ma byc swiadectwem sprytu, tezyzny, obycia w swiecie itd. Falszywe wskazniki sukcesu prowadza ostatecznie na manowce. Ci, ktorzy sa dumni z ilosci poderwanych partnerow seksualnych, wypitych butelek wodki i pokrewnych innych zdobyczy zyciowych wlasciwie zmarnowali swoj i cudzy czas. Nic dziwnego, ze im potem na gwalt potrzeba usprawiedliwienia sie czyms brzmiacym wzniosle jak patriotyzm, poswiecenie, oddanie sprawie, itd. Tymczasem zas spoleczenstwo potrzebuje przede wszystkim realnej prawosci i sumiennosci na codzien, a nie heroicznych zrywow od czasu do czasu.
Przestepczosc jest nie tyle uprawiana zawodowo, ile nieraz sklada sie ona z mnostwa matactw roznego rodzaju, ktore sa przeplatane codziennym trudem jako tako uczciwym. Im wiecej dane spoleczenstwo toleruje matactwa i nawet je wspiera, tym bardziej jest ono faktycznie chore, niezdolne do podniesienia sie z upadku. W wielu krajach gospodarczo niedorozwinietych powszechna jest przestepczosc na codzien. Pamietam kiedys w stolicy Meksyku, kiedy minal mnie samotny przechodzen a ja machinalnie siegnalem, czy mam portfel na miejscu i juz go nie znalazlem. To byl na szczescie stary czlowiek i aby uciec rzucil mi portfel biegnac. Ja, gdy portfel juz odzyskalem, zaprzestalem go gonic. Slyszy sie o wielu krajach jako majacych szczegolnie rozwinieta przestepczosc na codzien, zwlaszcza w postaci kradziezy i rabunku, nie mowiac juz o naduzyciach urzedniczych. Co wiecej, nawet ludzie wydawaloby sie uczciwi przy lada okazji korzystaja z naiwnosci innych, aby ich nabrac, ocyganic, oszukac. Jest nieraz tak, ze ze szczegolnym zadowoleniem ograbia sie krewnych osiadlych na stale za granica na tej zasadzie, ze jesli oni cos tam maja to trzeba ich wykorzystac. Zabiera sie wiec ich mienie posrednio lub bezposrednio. Jest w tym wszystkim jakas bardzo zla i falszywa maniera, zwlaszcza gdy ona idzie w parze z niby-patriotyzmem i niby-ureligijnieniem. Sa tysiace sposobow wmowienia sobie i bliskim, ze cos sie nalezy od ludzi z zewnatrz wiec hulaj dusza!!! Nieporzadek spoleczno-moralny powoduje ogromne straty i skrzywia rozwoj spoleczenistwa, a zarazem rodzi grunt dla rezimow autorytarnych. Ludzie uczciwi traca motywacje unaoczniajac sobie przegrana w stosunku do nieuczciwych krajanow. Fortuny majace nielegalne zrodla wykazuja, ze uczciwosc nie poplaca.
Balagan ciagle narastajacy zacheca do oddania spoleczenstwa we wladztwo autorytarne, oparte na wojsku, policji, zduszeniu demokracji na rzecz takiego lub innegop totalitaryzmu. Politycy przescigaja sie w obiecankach-cacankach, az zniechecony do nich ogol z ulga odda sie w rece jakiejs wladzy absolutnej tak lub inaczej zwanej. A kiedy totalitaryzm zacznie powszechnie doskwierac, znow wraca sie do jakiej takiej demokracji. Przynajmniej na czas pewien! Wszystko to sa oczywiscie uproszczenia, ale jest o czym dyskutowac, zwlaszcza ze nas wszystkich to blizej lub dalej dotyczy. Jestesmy wplatani w biezaca historie, chcemy czy nie chcemy i trzeba przynajmniej myslec o czekajacych nas nastepnych wirazach, ktore moga byc trudniejsze od dotychczasowych, chocby ze wzgledu na wiszaca nad nami wszystkimi energie nuklearna.