
PAN TWARDOWSKI I MY

Kazdy z nas jest wystawiony w zyciu na rozne ponetne propozycje, ktore oczywiscie nie musza byc zle ale zawieraja w sobie jakis ladunek ryzyka. Pan Twardowski ulegl czarowi wiedzy tajemnej szczodrze oferowanej mu przez mistrza wiedzy tajemnej ale z czasem przejrzal i uciekl na ksiezyc, na ktorym dotad zasiada wyzwolony od piekielnych ponet. Nie wszystkim udaje sie taka ucieczka i potem gorzko zalujac lizac zadane im rany. Technologia nowoczesna jest z natury interesowna chocby z tej przyczyny, ze jesli zwlaszcza chodzi o masowego klienta to trzeba go znecic bo inaczej nie mozna byloby zapewnic tej technologii masowy zbyt. Tutaj zas wspolwystepuje wrecz koniecznosc trafienia do laikow na masowa skale z nieznajomoscia rzeczy masowych klientow. Coraz czestsze jest marnotrawstwo polegajace na tym, ze klienci nie moga sobie dac rady ze sprzetami wysoko utechnicznionymi, nieraz brak im srodkow na najmowanie ksztownych specjalistow, gromadza sie w domu i w biurze rozne skomplikowane aparaty zepsute na skutek nieumiejetnego poslugiwania sie nimi a przy tym zbyt kosztowne do naprawy dla wlascicieli - a zarazem na masowa skale marnotrawia sie dobra, ktore inaczej obsluzone moglyby byc spolecznie i prywatnie wysoce uzyteczne.
Pan Twardowski uciekl na ksiezyc, aby wyzwolic sie od szatanskich przynet wiedzy tajemnej, a dla nas takie urzadzenie sie byloby tez potencjalnie mozliwe, ale jednak jak dotad nierealne. Choc przeciez wielu neci mozliwosc coraz bardziej realna jeszcze za zycie doczesnego urzadzenia sie gdzies w przestrzeni kosmicznej.
Ci ktorzy nas mamia mirazami podobnymi do tych jakie diabel podsuwal Twardowskiemu obiecujac Bog wie co, nieraz niestety sa wysoce interesowni: sklepy oferuja klientowi rozne aparatury, ktorych obsluga na codzien okazuje sie potem wysoce kosztowna. Rozni ludzie pozuja na specjalistow, a gdy co do czego dochodzi okazuje sie, ze ich znajomosc rzeczy jest albo znikoma albo wrecz efemeryczna. Jedna z ulubionych gier szatanskich jest uwodzic ludzi przez pompowanie ich pychy: beda Ciebie sluchali i patrzyli na Ciebie jak w tecze! Wystarczy abys swiecil im w oczy swoja rzekomoma doskonaloscia, opowiadal im koszalki-opalki, wydymal sie i plotl Bog wie co, liczac na ich naiwnosc.
Niepewnosc osobista jest przeciez cecha powszechna i wynika po prostu z cienkiej nitki naszego istnienia. O krok jest on nas niebezpieczenstwo: nawet na spokojnej ulicy mozna wpasc pod samochod, gdy siedzimy przy kierownicy wystarczy byle drgniecie aby spowodowac powazny wypadek, nasze gadulstwo i sklonnosc do przechwalek wydaja nas na mnostwo poslizgow zyciowych. Im wiecej w nas jest strachu tym bardziej jestesmy sklonni zawierzac nawet takim osobnikom, ktorzy budza w nas obawy. Sa ludzie nawet az tak slabi i bezwolni, ze przy lada okazji poddaja sie cudzej woli i pozwalaja soba kierowac -co ich doraznym opiekunom daje ogromna satysfakcje, ze przeciez sa bezwzglednie gora.
Twardowski ostatecznie wyrwal sie z czarciej mocy i schronil sie az na ksiezycu aby diabel byl w dostatecznie duzej odleglosci od niego. My tez staramy sie w strachu uciec chocby do mysiej dziory i tam przeczekac trudny dla nas okres zyciowy. Ale nigdy przeciez ostatecznie nie znajdzemy dostatecznie bezpiecznego pomieszczenia ktore uchroniloby nas przed nasza wlasna slaboscia, niezaradnoscia, strachem przed byle czym i byle kim.
Nie ide tak daleko aby sugerowac ze szatan wymyslil komputery aby zerowac na ludzkiej bezsilnosci w stosunku do przemyslnych maszyn, ale jak mi cos sie w komputerze psuje i za Bog nie wiem co przychodzi mi zaraz na oczy Pan Twardowski chowajacy sie na ksiezycu. Ale przeciez teraz nawet ksiezyc nie daje bezpiecznego schronienia gdyz mozna na niego trafic tylko za pomoca maszyny, wiec. . . .