Terra

By Zbigniew Koziol

"Terra incognita!" - ten okrzyk słyszany z bocianiego gniazda na statkach obwieszczał w przeszłości odkrycie nieznanych lądów. Nasza "Terra" nie jest już jednak "incognita".

Terra - program badawczy USA, Japonii i Kanady, wchodzący w skład szerszych badań Ziemi prowadzonych przez NASA rozpoczął właśnie dostarczanie informacji na temat stanu naszej planety. Planuje się, że niektóre części badań będą trwały przez 15 lat.

Każdy punkt na Ziemi może stać się celem obiektów fotograficznych i innych wysublimowanych instrumentów na pokładzie sterowanego zdalnie próbnika kosmicznego. Laboratorium Silników Odrzutowych (Jet Propulsion Laboratory, NASA) obsługuje dwa z instrumentów Terry - MISR (Multiangle Imaging SpectroRadiometer) i ASTER (Advanced Spaceborne Thermal Emission and Reflection Radiometer). Na pokładzie próbnika znajdują się też CERES (Clouds and Earth's Radiant Energy System), MODIS (Moderate Resolution Imaging Spectro-Radiometer) oraz MOPITT (Measurements of Pollution in the Troposphere).

Pierwsze otrzymane zdjęcia pokazują rozkład temperatur i wiosennej zieleni na powierzchni globu. Pokazują też współzależności pomiędzy koncentracją populacji, zanieczyszczeniem powietrza i wegetacją roślin, jak również koncentrację tlenku węgla w dolnych warstwach atmosfery na subkontynencie indyjskim.

Oficjalnym celem projektu jest monitorowanie w skali globalnej "w jaki sposób atmosfera, lądy, oceany, promieniowanie słoneczne oraz życie wzajemnie ze sobą oddziaływują". Wierzy się, że tego rodzaju badania pozwolą na zrozumienie zmian klimatu na Ziemi oraz pomogą w monitorowaniu zanieczyszczeń w skali globu.

Można się jednak zastanawiać, czy jest rzeczywiście możliwe przetworzenie tej ogromnej ilości danych, około 850 gigabajtów dziennie, przesyłanych z nieba do laboratoriów badawczych? Czy czasem nie jesteśmy świadkami nowego trendu w nauce, gdzie ilośc informacji uważana jest za ważniejszą niż jakość jej analizy? Przypuszcza się na przykład, że pierwsze modele systemu na Ziemi powstaną dopiero około 5 lat od chwili wystrzelenia próbnika. Zadawanie sobie tego rodzaju pytań wydaje się nieuniknione, gdy rozważa się eksperymenty o skali takiej, jak ten.

Program Terra jest także zorientowany na zysk komercyjny. Niektóre z danych będą sprzedawane zainteresowanym instytucjom i biznesom.

Przykładowe zdjęcie pokazane wyżej zostało wykonane przez próbnik Terra nad San Francisco w Kalifornii. Zauważ na nim cienką nitkę słynnego mostu lączącego San Francisco i Oakland Bay.